platforma blogowa portalu głos pomorza

Zabili Freddy’ego złe syny! To koszmar 2010. Z ulicy Wiązów

No tak sknocić klasykę! Po co w ogóle ktoś to ruszał?! Wes Craven zrobił dzieło idealne, nie potrzeba remake’u! Niestety, już za późno. Wersja „A Nightmare on Elm Street” z 2010 ujrzała światło dzienne.

Zamiast Roberta Englunda Krugera gra jakiś patyczak, który przypomina mongolskiego kosmitę. Spójrzcie na to zdjęcie… Czy to jest Freddy? Nie…e.

Faktycznie, strach się bać. I zamiast mordercy o bardzo czarnym humorze (i ten uśmieszek na spalonej gębie) mamy do czynienia z jakimś rozgoryczonym pedofilem z zepsutym serem na twarzy.

Może nowy Freddy miał być mroczny? Trudno się z tym zgodzić. To raczej ‚Freddy emo’. Brrr…..

Dokładnie. Klasyka podana dla młodzieży w sosie ’emo’. Naprawdę, w zalewie remaków kultowych horrorów ten jest wybitnie zły. I nie, że „zły aż fajny”. Po prostu beznadziejny.

Zasady żelazne Wesa Cravena (które potem reżyser podyktował nam maluczkim w „Krzyku”) w ogóle nie zostały ujęte w najnowszej wersji „Koszmaru”. Panie i panowie, mamy do czynienia z gniotem pierwszej klasy. I tak jak oryginał z 1984 roku budził i nie pozwalał spać dzieciom kilku dekad, tak oglądając najnowszy „Koszmar z ulicy wiązów” ma się nadzieję, że to tylko zły sen i że zaraz się przebudzimy. Najlepiej w jakiś lepszy horror.

Żaden to spoiler nie będzie, bo już w tytule mego wpisu macie, że Freddy (podobnie jak 26 lat temu) zginął z rąk dzieciaków. Ale fakt faktem, że tytuł dałam przewrotny, bo tak naprawdę miłośnika pasiastych sweterków zabili twórcy z 2010 roku. Na szczęście zaszlachtowali go jedynie chwilowo. Stary Freddy, stworzony przez Wesa Cravena, zagrany genialnie przed Enlgunda, nie umrze nigdy.

A na filmwebie… dzieci wniebowzięte: „Jak dla mnie remix z 2010 roku jest lepszy…” – czytamy w jednym ze wpisów. Remix? Bez komentarza.

Choć oczywiście są głosy rozsądku: „Jedno słowo – profanacja!! Jak można z kogoś tak kultowego jak Freddy uczynić pedofilem?!”. Zgadzam się. Profanacja.

Nie polecam, i zamiast zwiastuna tego okropieństwa, co ledwo powinno zwać się filmem, wrzucam trailery z jedynej prawdziwej i słusznej wersji.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Adgp0v_mfTk[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yv4AFuOY9y4[/youtube]


Komentarze (1) do “Zabili Freddy’ego złe syny! To koszmar 2010. Z ulicy Wiązów”

  1. gramuzyka napisał(a):

    Freddy był genialny! Ile tego było części? 12? 13? Pierwsze pamiętam, oglądałem. Klasyka gatunku. Robert Englund był super! A ten nowy Freddy w ogóle nie wygląda. A kto zrobił badziewiasty remix Freddy’ego?! Oli, aż żal czytać, że Freddy 2010 jest ch… Aż boję się oglądać!

Zostaw komentarz